ZASADNICZY KŁOPOT

Lecz zasad­niczy kłopot powstał wtedy, gdy zaczęliśmy oglądać zdjęcia. Kamera wykonała swe zadanie zbyt dobrze! Ujrzeliśmy nie tylko trochę pęche­rzyków (lub raczej coś, co je z grubsza przypo­minało), lecz także chyba wszystko, co tylko może kotłować się w morzu w pobliżu brzegu. Były więc tam ziarnka piasku, szczątki i frag­menty stworzonek, którym w morzu przytra­fiło się nieszczęście, oraz cząstki wodorostów. Krótko mówiąc, zobaczyliśmy zbyt wiele, a po­nadto nigdy nie mieliśmy pewności, co właściwie widzimy. Stało się więc oczywiste, że potrzebny nam jest nowy „genialny” pomysł.W końcu wpadliśmy na taki, a był on samą prostotą. Zrobiliśmy wodoszczelne pudełko z przezroczystego plastyku tak małe, że można je było trzymać jedną ręką. Jedną z większych ścianek można było wyjmować.

Witaj na moim serwisie o hobby! Mam nadzieje ze wpisy jakie tutaj zamieszczam przypadły Ci do gustu i dzięki nim zdobędziesz takie informacje jakich potrzebujesz ! Zapraszam doczytania !
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)