GRUBE KROPLE DESZCZU

Nie było ich dużo, ale oka­zały się jednymi z największych kiedykolwiek przeze mnie pobranych kropel, o średnicy po­nad 5 mm. Niebo nade mną było prawie czarne, a wszędzie dokoła błyskało się i grzmiało. Szyb­ko wydobyłem drugą siatkę nylonową, aby być gotowym do pobrania próbek z ulewy, która niezawodnie miała się lada chwila pojawić. Ale nie nadeszła nigdy. Po pierwszym krótkim chluśnięciu wielkimi kroplami deszcz ustał, jed­nak w pobliżu padało, i to przez dłuższy czas. Często potem zastanawiałem się, czy to był właśnie taki przypadek, że wiatr posegregował krople deszczowe już po ich oderwaniu się od chmury.

Witaj na moim serwisie o hobby! Mam nadzieje ze wpisy jakie tutaj zamieszczam przypadły Ci do gustu i dzięki nim zdobędziesz takie informacje jakich potrzebujesz ! Zapraszam doczytania !
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)