//////



Warto przeczytać
Słowa kluczowe
Zakupy ze stylistką
Polecane
    T2E7S7T

Czy już przekonaliście się, że na powierzchni morza powstaje mnóstwo pęcherzyków, i że w jakiś dziwny sposób w powietrze tryskają z nich miliony kropel? A może powątpiewacie w ten dowód? Zwłaszcza z powodu użytego krąż­ka? Słusznie. Chociaż krążek wytwarza olbrzy­mią ilość pęcherzyków, które z kolei pękają wyrzucając w powietrze kropelki, nie jest to jeszcze dowód, że tak samo będą się zachowy­wały pęcherzyki powstające w morzu. Czyż nie jest możliwe, że pęcherzyki morskie są znacznie większe? A jeśli tak, to te wielkie pęcherzvki mogą wcale nie wyrzucać kropel w powietrze. Lepiej od razu tę sprawę wyjaśnić, niż dać się później wyprowadzić na manowce.

Teraz włączcie napowietrzacz; z krążka zacz­ną wychodzić pęcherzyki . Wyobraźcie sobie, że patrzycie na miniaturowe morze i że pęche­rzyki wznoszące się ku powierzchni powstały przez działanie fal morskich. Pęcherzyki już doleciały do powierzchni i pękają. Spójrzcie raz jeszcze. Setki kropel, dużych i małych, wyska­kują z powierzchni wody w powietrze. Ciemna pustka przypomina teraz Drogę Mleczną w pogodną, ciemną noc. Maleńkie kropelki są tylko iskierkami światła, a jest ich takie mnó­stwo, że płyną przez powietrze jak dym z pa­pierosa. Większe krople, poruszające się znacz­nie szybciej, wyznaczają oświetloną trajektorię wznosząc się, a potem opadając z powrotem na powierzchnię wody. Niektóre z nich dają się pochwycić podmuchowi i wraz z drobnymi kro­plami są unoszone gdzieś na bok.

Na pewno widzieliś­cie drobne cząstki kurzu w promieniu światła słonecznego, unoszące się we wszystkie strony jak rój świetlików. Chociaż cząstki te są prawie zawsze obecne w powietrzu, stają się widoczne dopiero przy właściwym oświetleniu. Trzeba pa­trzeć poprzez wąską smugę światła słonecznego lub nieco wzdłuż niej na ciemne tło.Na tej samej zasadzie podświetlicie kilka cen­tymetrów powietrza tuż przy powierzchni wody. Jako źródła światła możecie użyć silnej latarki, lampy mikroskopu lub projektora do przezroczy 35 mm. Dobre ciemne tło utworzy czarny papier lub pudło z matowym ciemnym wnętrzem. Jeszcze lepszy będzie czarny aksamit.Możecie już rozpoczynać doświadczenie. Sprawdźcie, czy w zbiorniku jest dosyć wody morskiej i czy działa oświetlenie. Zgaście wszystkie niepotrzebne światła w pokoju i za­czynamy. Obserwujcie uważnie powietrze nad powierzchnią wody. Co widzicie? Mam nadzieję, że nic oprócz ciemnej pustki, choć w samym promieniu światła może fruwać parę zabłąka­nych cząstek kurzu.

Potrzebne wam będzie odpowiednie źródło drobnych pęcherzyków. Wiele drobnych pęche­rzyków można wytworzyć tłocząc powietrze przez specjalny krążek umieszczony w wodzie. Taki krążek to porowate tworzywo ceramiczne z wtopionym kawałkiem szklanej rurki; można je dostać w sklepach zaopatrujących laborato­ria . Po podgrzaniu rurki palnikiem Bunsena, trzeba zmiękczone szkło zagiąć dwukrotnie pod kątem prostym, aby utworzyło literę U, z krąż­kiem na końcu krótszego ramienia. Teraz może­cie zanurzyć krążek w wodzie. Napowietrzać z dostarczający kilka centymetrów sześciennych powietrza na sekundę wytworzy dostateczną ilość pęcherzyków.Pozostało nam jeszcze do omówienia oświetle­nie. Ustawicie je bez trudności, lecz trzeba to zrobić w specjalny sposób.

Dowolnego kształtu naczynie szklane załatwi nam punkt pierwszy. Nie musi być wielkie, wystarczy jeśli będzie miało 10 cm szerokości i 10 cm głębokości. Zbyt duże mogło­by wam przysporzyć trudności przy zdobyciu dostatecznej ilości wody morskiej.Jeżeli nie mieszkacie w pobliżu morza, musi­cie sami przygotować odpowiednią ilość sztucz­nej morskiej wody. Jest to łatwe zadanie. Do naszych celów wystarczy zrobić to, co nazywa się morzem dla biednego dziecka, tzn. zmieszać zwykłą sól kuchenną z wodą wodociągową. Zróbcie 3-procentowy roztwór wagowy (3 g soli na 97 g wody) . Do doświadczeń musicie uży­wać albo tego roztworu, albo prawdziwej wody morskiej. Dlaczego? Pęcherzyki zderzające się ze sobą w wodzie morskiej będą odskakiwać, natomiast w wodzie z kranu czy destylowanej łączą się ze sobą. Ta właściwość zmieniłaby doświadczenie całkowicie. Więc jeśli nie użyje­cie zasolonej wody, nie zobaczycie tego, co mam zamiar opisać. Sprawdźcie.