//////



Polecane
    T2E7S7T

Archive for the ‘Socjologia a życie rodziny’ Category

Wychodząc w tej części pracy od uwag na temat występowania terminu „rodzina” w ogó­le i jego sensu potocznego zastanawialiśmy się nad tym, w jaki sposób socjolog ów sens po­toczny reguluje w swych rozważaniach. Idąc tą drogą zetknęliśmy się przede wszystkim z ta­kimi pojęciami, jak pokrewieństwo, małżeń­stwo, rodzina mała. Następnie zastanawialiśmy się nad pojęciami socjologicznymi, przy użyciu których socjolog próbuje definiować rodzinę; były to pojęcia grupy społecznej, grupy małej, grupy pierwotnej, instytucji społecznej i syste­mu społecznego. W dalszym ciągu wskazaliśmy różnego typu związki (co nazwaliśmy bliskim kontekstem teoretycznym), w jakich występu­je pojęcie rodziny, z pojęciami społeczeństwa, kultury i osobowości oraz z pojęciami stowa­rzyszenia i wspólnoty.

Powyższe uwagi dotyczące pojęcia rodziny gdy występowało ono w teoretycznych roz­ważaniach socjologicznych, systematyzujących niejako wiedzę socjologiczną — uzupełniliśmy uwagami na temat rodziny jako przedmiotu badań socjologicznych, zastanawiając się nad kryteriami doboru rodzin mających być przed­miotem wspomnianych badań, nad badanymi aspektami życia rodzinnego oraz nad specyficz­nymi trudnościami, jakich owe badania nastrę­czają. Reasumując nasze rozważania staraliśmy się naszkicować ramy badań i dociekań socjologii rodziny głównie ze względu na sposób wystę­powania w nich terminu ,.rodzina”.

 

Analizując w poprzedniej części pracy poję­cie więzi rodzinnej, zwracaliśmy uwagę na jej charakter całościowy w tym sensie, iż obejmu­je ona zarówno styczności międzyosobnicze, jak wszelkie inne formy powiązań pozastyczno- ściowych, które istnieją nawet wówczas, gdy zaangażowani w nie osobnicy nie zdają sobie z tego sprawy. W nieco innym sensie traktuje­my ową więź jako całkowitą — z chwilą, gdy ograniczamy się tylko do powiązań stycznościo­wych. Mamy wówczas na uwadze typowe po­stawy członków rodziny względem siebie; in­teresują się oni mianowicie całością życia współczłonków, a nie tylko pewnymi rolami, w których ci współczłonkowie występują. (Na­suwa się oczywiście problem, na ile charakter całościowy ma wzajemne zainteresowanie się sobą współczłonków rodziny wtedy, gdy się za takich uważają.

Mówiąc inaczej, czy intereso­wanie się kimś jako współczłonkiem rodziny jest równoznaczne z zainteresowaniem się kimś jako całością, a nie jako osobnikiem występu­jącym w określonej roli czy rolach. Wydaje się, iż móżna wskazać przypadki przemawiające za istnieniem takiego właśnie rodzaju zaintereso­wania, jak i przeciw niemu. Ojca na przykład mogą mało interesować sportowe wyczyny sy­na, żonę może interesować małżonek przede wszystkim jako wierny mąż itp.) Analizując życie społeczne, życie jakichś ca­łości społecznych, wyodrębniamy dla celów ba­dawczych pewne jego aspekty, choć zakładamy skądinąd i wielokrotnie stwierdzamy, iż są one wzajemnie zależne, stanowią całość.

Odpo­wiednio wyspecjalizowane dziedziny nauk spo­łecznych interesują się odrębnymi aspektami (np. ekonomia, psychologia, demografia) oraz badają związki między nimi, bądź też rozwa­żają kilka aspektów łącznie (np. psychologicz­ne badania zachowań ekonomicznych).Wyodrębnienie roli X jako pracownika w danym zakładzie od jego ról pozostałych jest chyba łatwiejsze, niż wyodrębnienie jakiejś jego roli rodzinnej od pozostałych ról rodzin­nych.Podobnie łatwiej stwierdzić, mając na uwa­dze tych samych ludzi, kiedy stanowią oni gru­pę formalną w zakładzie pracy, a kiedy niefor­malną grupę zabawową (np. pracownicy okre­ślonego zakładu pracy w trakcie wykonywania obowiązków służbowych i na zorganizowanej przez zakład zabawie czy wycieczce — zmiany zachodzące w grupie zabawowej nie muszą za sobą pociągać zmian w grupie roboczej), niż wyodrębnić odizolowane od siebie w ten spo­sób poszczególne sfery zachowań w rodzinie (wzajemne usługi a więź uczuciowa).