//////

Z desek zbudujecie otwarty z obu końców tu­nel o przekroju poprzecznym ok. 6 cali kwadra­towych i długości 4 stóp. Jeśli powierzchnia desek nie jest dostatecznie wygładzona, dobrze byłoby przetrzeć je trochę od środka papierem ściernym. Przetnijcie tunel na dwie części w odległości ok. 18 cali od jednego końca; ułatwi to wam pracę wewnątrz tunelu. Krótsza część będzie górą waszego tunelu. Powietrze wdmuchiwane od dołu zacznie uchodzić oczywiście górą tunelu, lecz będzie ono wzburzone, kotłujące się. Trzeba usunąć tę burz- liwość zupełnie. Wystarczy przeprowadzić po­wietrze przez zwykłe druciane siatki okienne (o oczkach ok. 2X2 mm). Weźcie nożyce do bla­chy lub zwykłe nożyczki i wytnijcie z siatki cztery lub pięć kwadratów, troszeczkę więk­szych niż przekrój waszego tunelu.

Zastanawiając się nad zakresem izolacji życia rodzinnego od innych aspektów życia społecznego i nad zakre­sem izolacji określonych rodzin ze względu na określone zmiany zachodzące w pozostałych grupach wspomnieliśmy o tym, iż różne rodziny mogą być w różnym stopniu uzależnione od owych zmian, ponieważ są w różnym stopniu uzależnione od innych grup. Mówiąc bardziej metaforycznie, rodziny te są w różnym stopniu uwikłane w inne procesy życia społecznego. Spotykamy się ze zjawiskiem uwikłania rodzin w inne grupy — spotykamy się również ze zja­wiskiem podobnego uwikłania jednostek wsku­tek tego, iż są one członkami rodzin. Jednostka może należeć do innych grup i odgrywać w nich określoną rolę w znacznej mierze dlatego, iż jest członkiem rodziny, członkiem o określonej pozycji rodzinnej.

Zakupy potrafią być miłe dla jednych i niemiłe dla drugich. Czasami zastanawiamy się nad tym czy idąc na zakupy będziemy uśmiechnięci czy raczej pójdziemy na nie z posępną miną. Po prostu taka jest osobowość człowieka, ze jedni takie zakupy lubią, a inni po prostu nie bardzo za nimi przepadają. Czasami możemy sobie pomyśleć nad tym z drugiej strony. Zakupy mogą być miłe, ale zależy to głównie od nas. Jak my wchodzimy do sklepu z pogardliwą miną to wówczas nie oczekujmy, ze zostaniemy przywitani z uśmiechem i sympatią. Agresja rodzi agresję, zły humor nasz wprawia inne osoby w zły humor. I nie ma się co dziwić. Przecież nam też nie jest łatwo kiedy ktoś bez powodu jest niemiły dla nas. Wówczas my tez nie pałamy sympatią do takiej osoby. Jednakże jeśli wejdziemy do sklepu uśmiechnięci i tryskający humorem to wówczas do nas także w ten sposób ludzie się będą odnosić. Jest to po prostu taka niepisana zasada, o której wie każdy z nas, jednakże niewiele osób o niej pamięta. I to jest błąd.

Idąc na zakupy weź listę rada stara jak świat. Kupuj tylko to, co jest na liście inaczej nakupisz wiele niepotrzebnych rzeczy, które tak naprawdę nigdy Ci się nie przydadzą. Więc, po co Ci taki interes. Produkty, które masz kupić wybieraj mądrze, czyli nie zawsze, co drogie jest dobre patrz na skład. Oferta produktów jest ogromna a sklep wiadomo chce sprzedać to, co najdroższe lub najgorzej schodzi, dlatego wystawia te towary na wysokości wzroku. Ty jednak brodź cwany jak Indianin na polowaniu i nie daj się zwieść ładnemu opakowaniu. Przeliczaj kalkuluj, która oferta bardziej Ci się opłaca. Pieniędzy nigdy nie jest za dużo, więc wolisz mieć dwa złote więcej czy mniej? Lista to podstawa, bo czasami możemy kupić mnóstwo niepotrzebnych rzeczy a produkty, które mieliśmy kupić nadal leżą w sklepi. Co zrobić, jeśli już tej listy zapomnieliśmy? W takiej sytuacji próbujemy ją odtworzyć z głowy, co często nie jest takie łatwe, ale po głębszym zastanowieniu powinno nam się udać. Udanych i mądrych zakupów życzę wszystkim czytelnikom.

Zakup prezentu dla dziecka dla wielu osób jest bardzo przyjemnym zajęciem. Oczywiście wiadomo, że najbardziej takie dziecko ucieszy właśnie zabawka bez względu na jej funkcje. Każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawę z tego, ze dziecko nie jest wybredne i każda zabawka go zadowoli byle tylko była kolorowa i wydawała dźwięki. Oczywiście niejednokrotnie można także pokusić się o kupno jakiegoś ubrania. Wystarczy wówczas tylko i wyłącznie znać rozmiar dziecka i nie ma najmniejszego problemu,. Aczkolwiek czasami każdy z nas zastanawia się jak to jest możliwe, ze dziecko się z tego ucieszy. Oczywiście nigdy to nie jest do końca wiadome, aczkolwiek w przeważającej części można sobie spokojnie to wszystko zaplanować, popatrzeć na to czym się dziecko interesuje i wówczas nie ma najmniejszego problemu. Poza tym dziecko jeśli je tylko zapytamy o to co chce dostać to z całą pewnością nam powie dokładnie co mu się najbardziej podoba. Każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że dzieci nie są tak wybredne jak osoby dorosłe.

Największym wyzwaniem dla większości mężczyzn niezależnie od narodowości są zakupy wraz ze swoimi kobietami. I to niezależnie, czy mężczyzna towarzyszy kobiecie w zakupach, czy też kobieta towarzyszy mężczyźnie w zakupach dla niego. Mężczyzna denerwuje się nie tylko dlatego, że kobieta zmusza do wielogodzinnych spacerach po sklepach, ale również dochodzi problem wydawania pieniędzy, których jest w stanie wydać niebagatelną sumę. Statystyczna kobieta spędza w sklepach ponad czterysta godzin, a jak wiemy statystyka nie pokazuje stanu faktycznego, to trzeba mieć świadomość, że niektóre kobiety spędzają praktycznie swoje życie w centrach handlowych czy butikach. Shopping, jest to słowo, które pobudza większość kobiet, bowiem jest to dla kobiet prawdziwy żywioł, czyli najlepsze lekarstwo na nudę i miłe spędzenie czasu. Jest to również relaks, który stosują po stresującym dniu w pracy, szkole czy na uczelni. Jest wiele pań, dla których normalne jest wielogodzinne przebywanie w galeriach handlowych, bez zważania, że stan konta ciągle spada i w takiej sytuacji bardzo przydaje się towarzystwo mężczyzny, który jednak wpływa na zaoszczędzenie pewnej kwoty pieniędzy.

Bardzo często do naszych drzwi pukają różnego rodzaju akwizytorzy, którzy oferują nam różne rzeczy. Niejednokrotnie są to różnego rodzaju garnki, które kosztują krocie i mają różne inne funkcje. Niekiedy są to jednak tylko funkcje, które spełniają nasze zwykłe najprostsze i najtańsze garnki, a tylko ich dobry sposób namowy sprawia, ze płacimy za nie o wiele więcej niż są warte. Innym razem oferują nam różnego rodzaju dywany czy koce. Wszystko jest ładne i piękne, aczkolwiek musimy się poważnie zastanowić czy rzeczywiście potrzebujemy tego wszystkiego ii czy nie lepiej było by nam przejść się do sklepu i kupić ten sam towar tyle, ze o połowę taniej. Oczywiście taki akwizytor umie nas doskonale podejść i świetnie operuje językiem korzyści, który przemawia doskonale do każdego z nas. Nie umiemy mu odmówić, bo podświadomie sami tego chcemy. Jednakże zawsze się zastanówmy nad tym wszystkim. Nie dajmy się oszukać. Ale z drugiej strony nie każdego uważajmy od razu za jakiegoś oszusta.

W erze rozpychających się łokciami sieciowych supermarketów i dyskontów, czyli ogólnie sklepów wielko powierzchniowych, sytuacja małych, osiedlowych sklepików jest nie do pozazdroszczenia. Nie mogą one konkurować cenami z tymi gigantycznymi przeciwnikami, ponieważ relatywnie ponoszą wyższe koszty własne. Jeśli jest to jeszcze sklepik w centrum miasta, czynsz który musi płacić właściciel jest naprawdę bardzo wysoki. Ceny w małym sklepiku musza być więc wyższe niż w markecie. Mimo to, wiele osób jeszcze nadal woli robić podstawowe zakupy właśnie w nich. Towar jest tam świeższy i pewniejszy. Właściciel musi dbać o jego jakość, aby nie stracić klientów. Poza tym zakupy w pobliskim sklepiku są mnie anonimowe. Z sprzedawcą, właścicielem, wymienia się grzeczności, można pogadać, poradzić się, złożyć zamówienie. Dla stałych klientów właściciel sklepu może uruchomić mały, nieoficjalny kredyt, zwany kupowaniem „na kreskę” lub „na zeszyt”. A już w ogóle nie ma problemu w przypadku zapomnienia portmonetki, należność można spokojnie uregulować następnego dnia.

Bez wątpienia każdy współczesny konsument ma nieograniczone wręcz możliwości dokonywania zakupów. Bardzo wartościową opcją, często jednak niedocenianą są sklepy samoobsługowe, które są skonstruowane w idealny wręcz sposób. We współczesnym świecie sprzedaży bardzo często mówi się o tym, że każdy człowiek potrafi wybrać interesującą go rzecz bez udziału sprzedawcy i jest to jak się okazuje prawda. Sklepy samoobsługowe od dawna widziały o tej tendencji i z tego powodu uważane są za jedne z najlepszych w swojej klasie. Można bez wątpienia powiedzieć, że opanowały one już świat konsumpcji w całej pełni i zapewniają niższe ceny, ponieważ obsługuje je mniej sprzedawców. W zasadzie wystarczy jeden do każdej kasy. Ludzie doceniają fakt, że mogą bez przeszkód wybierać sobie rzeczy, których potrzebują. Warto jednak, aby nawet w sklepie samoobsługowym była osoba, do której można zwrócić się o poradę konsumencką. Niektórzy klienci po prostu potrzebują porozmawiać ze sprzedawca, więc zrealizowanie takiej potrzeby jest jak najbardziej na miejscu. Musisz wiedzieć, że era sklepów samoobsługowych na pewno jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa i można spodziewać się jej dalszego rozwoju.

Każdy z nas niejednokrotnie dokonywał zakupów w aptece. Jest to nieuniknione, z racji tego, ze są tam produkty, które niejednokrotnie są nam niezbędne do przeżycia. Każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawę z tego, ze jeśli jesteśmy chorzy to musimy wykupić leki. Kiedy jesteśmy przeziębieni to również musimy kupować leki. Kiedy nas coś boli to także swe kroki kierujemy do apteki. Wiele osób kieruje się zasadą, ze im wcześniej zaczniemy czemuś przeciwdziałać tym lepiej dla nas. I tak powinno być, bo przecież każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawę, że jeśli jakiejś choroby nie wyleczymy to jej powikłania będą nam bardzo mocno utrudniać życie. Jeśli więc chcemy być w pełni sił i w pełni zdrowia to wówczas nie możemy odpuszczać leczenia. Być może czasami jest tak, ze nie chcemy poddać się leczeniu, aczkolwiek jest to najgorsze co możemy zrobić. Po to są lekarstwa by z nich korzystać. I po to są właśnie lekarze i apteki, by korzystać z ich usług. Nic nie jest tworzone bez potrzeby.

Przygotowaliśmy sporo kroplo­mierzy różnego kalibru, mogących wytwarzać krople wielkości kropel deszczowych zarówno małych, jak i dużych. Naczynie z wodą morską było naszym „morzem”, a cztery kondygnacje schodów stanowiły dostateczną wysokość, aby krople uzyskiwały właściwą prędkość końcową przed wpadnięciem do wody. Nawet najwięk­szym kroplom wystarczyło ok. 10 m, by uzyskać prędkość końcową.Pierwsze doświadczenie wykonaliśmy w celu ustalenia ilości kropel wytwarzających się z roz­prysku pojedynczej kropli deszczowej wpadają­cej do morza. Ze szczytu schodów, z wysokości ok. 15 m, spuszczaliśmy krople do małego na­czynia z wodą morską. Rozpryśnięte krople łapaliśmy na duże kawałki bibuły filtracyjnej umieszczone wokół brzegów naczynia.

Te ostatnie wytwarzają może nawet więcej kropel niż pierwotna kropla. A co z kroplami z rozprysku z kropel z rozprys­ku? Czy to się kończy kiedykolwiek? Prr! Nie tak szybko.Od czego zacząć? Może od rozejrzenia się za pęcherzykami na powierzchni morza, gdy pada deszcz. Ale łatwiej to powiedzieć niż zrobić. Czy obserwowaliście kiedy powierzchnię wody podczas deszczu? Jest to zupełnie zwariowane miejsce. Szansa zauważenia małych pęcherzy­ków gołym okiem jest mniej więcej taka sama, jak znalezienie przysłowiowej igły w stogu sia­na. A przynajmniej ktoś, kto szuka igły, nie musi moknąć podczas swego zajęcia.Postanowiliśmy, że ten problem spróbujemy rozwiązać wykonując doświadczenie, w którym będziemy symulować wpadanie kropel deszczo­wych do morza.

Teraz może należałoby opowiedzieć wam o  zabawnym doświadczeniu, które wykonaliśmy prawie dziesięć lat temu. Rozumowaliśmy tak. Jeżeli pojedyncze krople wody mogą wytwa­rzać pęcherzyki, to co się dzieje, gdy nad mo­rzem pada deszcz? Deszcz to przecież nic innego, jak zbiór kropel wody wszelkich rozmiarów. Być może krople deszczu rozpryskujące się w morzu mogą wytwarzać znacznie więcej pę­cherzyków niż białogrzywe fale. Wydawało się to warte sprawdzenia.Kropla deszczowa wpadając do wody rozprys­kuje się z wielką siłą. Czy wówczas, gdy krople powstałe w wyniku rozprysku wpadają z powrotem do wody, także powstają pęcherzyki? Oto jest pytanie. W jednej chwili nasz problem jeszcze bardziej się zawikłał, bowiem pęcherzyki wytwarza nie tylko bezpośrednio kropla desz­czowa wpadając do morza, lecż prawdopodobnie krople z rozprysku.

Nawet jeśli pojedyncze krople wody wpadają do morza, powstają pęcherzyki. Zróbcie sami takie doświadczenie. Weźcie zakraplacz, napeł­nijcie go wodą i wpuszczajcie do naczynia po­jedyncze krople z wysokości co najmniej 30 cm. Zwykły zakraplacz do oczu, jaki można dostać w narożnej aptece, wytwarza krople o średnicy ok. 4 mm. Już tej wielkości kropla wytworzy sporo pęcherzyków. Spójrzcie. Widzicie je? Przysuńcie zakraplacz nieco bliżej wody, aby krople spadały z mniejszej wysokości. Czy w dalszym ciągu powstają pęcherzyki? A jak wy­gląda sprawa z kroplami o średnicy mniejszej niż 4 mm, czy sądzicie, że też będą wytwarzały pęcherzyki? Wykonując te doświadczenia musicie mieć możliwie najlepsze oświetlenie. Patrzcie uważ­nie, jak kropla wpada do wody; możecie użyć szkła powiększającego. Opłaci się to sowicie, gdyż zobaczycie piękne i urzekające rzeczy. Nie powiem nic więcej poza tym, że czasem można zobaczyć wirujący pierścień pęcherzyków (po­dobny do kółka z dymu w powietrzu) wkręcają­cy się w głąb wody. Dlaczego takie coś powsta­je, doprawdy nie wiem.

Zaczerpnijcie nieco wody ze zbior­nika, a następnie wiejcie ją z powrotem powo­dując duży rozprysk . Teraz prędko spójrzcie na wodę. Chociaż przy chluśnięciu mogło powstać sporo wielkich pęcherzyków, małych pojawiło się znacznie więcej. Obserwuj­cie kilka takich pęcherzyków unoszących się ku powierzchni. Czy dostrzegacie drobniutkie kropelki ulatujące w powietrze, gdy każdy pęcherzyk pęknie? Im większy pęcherzyk, tym większe kropelki i tym wyżej wyskakują.Wydaje się oczywiste, że krople wzlatują w powietrze z pęcherzyków powstających w wo­dzie na skutek rozpryskiwania się wody. Może­cie wlewać wodę do wody z wysokości 1 m,10 m, 100 m. Powstają małe pęcherzyki. Zawsze, gdy fale załamują się w morzu i pryska woda, powstają małe pęcherzyki. Co do tego nie ma wątpliwości — wygląda to na powszechne pra­wo. Lecz nawet jeśli tak jest, ja osobiście nie wiem, jaki to właściwie mechanizm wytwarza malutkie pęcherzyki. Chciałbym go kiedyś od­kryć.